Koło PTTK im. "Gwarków Noworudzkich" w Nowej Rudzie
uprzejmie przypomina
że bez opłaconej składki PTTK na bieżący rok członkostwo Koła ulega wygaszeniu.

Najbliższe imprezy (układ chronologiczny):

DataKoszt *)Ilość
miejsc
TrasaTrudnośćNazwaProwadzi
2017-09-3050(55)16Gierałcice - Głuchołazy - Jarnołtówek19,5 km; 430m podejść (dość trudna)Wyprawa GSS, część XXI (Góry Opawskie)Przodownik Turystyki Górskiej, kol. Witold Telus
2017-10-042 złb/oMiejska, spacerowa5kmII Rajd SenioraHonorowy Przodownik Turystyki Górskiej, kol. Czesław Dominas
2017-10-078(10)b/oZdrojowisko - Bogusza - Góra św. AnnyKartofelekKoło PTTK Kłodzko
2017-10-14150(155)16(2-dniowa) Jarnołtówek - Pokrzywna - PrudnikWyprawa GSS, Wielki FinałPrzodownik Turystyki Górskiej, kol. Witold Telus
2017-11-1115(20)30Krajanów - Włodzicka Góra - ŚwierkiIV Rajd NiepodległościPrzodownik Turystyki Górskiej, kol. Witold Telus
2017-12-0215(20)50Nowa Ruda - Ruda Góra - PrzygórzeIV Rajd BarbórkowyPrzodownik Turystyki Górskiej, kol. Edward Lada

*) koszt w nawiasie dotyczy uczestników spoza Koła PTTK w Nowej Rudzie

2014-03-23

Ciągle pada... na sowiogórskich ścieżkach

W niedzielę 23 marca 2014 roku zaplanowane było wyjście w góry. Tylko co robić kiedy pada deszcz? Rozdzwoniły się telefony z pytaniem - idziemy w góry przy takiej pogodzie, czy nie?. Wszyscy, którzy telefonowali w tej sprawie usłyszeli odpowiedź – idziemy!.

Na stację w Nowej Rudzie pierwszy przyszedł Czesław. Po chwili przyszli Janek z Edkiem, (dotarli ze Słupca). No to jest nas już trzech. Za moment dotarł drugi Edek czyli czwórka pik. Po krótkiej rozmowie, wyłoniła się z mgły Małgosia - mamy ozdobę grupy. Na kilka minut przed przyjazdem szynobusu dotarli jeszcze Renia i Robert. Piękna szczęśliwa liczba siedem. W szynobusie spotykamy koleżanki i kolegów z Dusznik. My jedziemy tylko do Zdrojowiska a oni do Świerk czy do Świerków i na Włodzicką Górę, dziś zdobywają koronę Sudetów. Nasza grupa wyrusza w kierunku leśniczówki, po kilku słowach o Zdrojowisku. Deszczyk ani myśli przestać ciapać. Dochodzimy do betonowych wojennych magazynów. Za chwilę idziemy betonową drogą. Rozdroże - i pada pytanie od prowadzącego- idziemy betonówą czy skręcamy w leśną drogę. Chwila namysłu. Jednak  idziemy leśną drogą. Trochę bardziej błotnista ale piękne drzewa. Mijamy śródleśną polanę i rozdroże, skręcamy na północny zachód żeby trafić na zielony szlak. Jest wyraźnie oznaczony, krótko nim w dół i wychodzimy z lasu. Mgła i deszcz ograniczają widoczność ale Grabinę, Kozią Równię, Rymarza i Przełęcz Jugowską da się zobaczyć.  Widzimy też osiedle nazywane ulicą Jabłońską w Jugowie. Schodzimy na pętlę autobusową w Jugowie. Na przystanku, pod wiatą robimy małą przerwę żeby napić się herbaty i schronić przed deszczem. Krótki odpoczynek na stojąco. Za kilka minut idziemy w kierunku basenu. Nikt nie narzeka na pogodę, wszyscy radośni i w dobrych nastrojach, jednym słowem z humorem. Ostatecznie pogoda jest zawsze, niekiedy tylko słabo ją widać. Do pętli autobusowej mamy już w nogach 5 kilometrów. Mijamy basen i zaczynamy podchodzić zboczem Rymarza do drogi idącej po zboczach Kalenicy. Kamienistą drogą osiągamy przebudowaną drogę, świetna dla kolarzy a w zimie do biegów narciarskich. Droga wije się raz w lewo raz w prawo, to lekko opada to się wznosi, jak to w górach. Osiągamy Bielawską Polankę, leżącą na wysokości około 800 metrów. Znajdujemy wiatę turystyczną, (tylko trochę dach przecieka). Posilamy się żeby mieć siłę na dalszą drogę. Mamy już za sobą 10 kilometrów. Deszcz jakby próbował nas zniechęcić, przybrał na intensywności wspomagany dosyć mocnym wiatrem. Ale – wolne żarty - co to dla naszej wspaniałej grupy, tym bardziej, że droga zaczyna obniżać się. Szukamy niebieskiego, rowerowego szlaku. Niestety przy poszerzaniu drogi wszystkie znaki wycięto razem z drzewami. Nie mamy wątpliwości , to jest nasza trasa. Dochodzimy do leśnej polany a raczej do poszerzonego rozdroża. Droga opadająca w kierunku zachodnim prowadzi do Jugowa-Pniaków. My kierujemy się w przeciwną stronę w kierunku Przełęczy Woliborskiej. Po około kilometrze ujrzeliśmy pierwszy ocalały z pogromu, niebieski znak rowerowy. A więc nie zabłądziliśmy. Teraz tylko odbijamy w prawo żeby dotrzeć do Przygórza. Na drodze uczta przyrodnicza, widzimy aż 5 muflonów, niezawodni "paparazzi" uwieczniają ten moment. Po kilkuset metrach widoczne zabudowania utwierdzają nas, że decyzja była dobra. Teraz tylko pytanie czy Józek już otworzył bar. Bo bardzo nam się chce czegoś ciepłego. Czesław poszedł na rekonesans. Z daleka przywołuje grupę, otwarte. Pijemy gorącą herbatę lub kawę, siadając przy wspólnym stole. W dalszym ciągu pogodny nastrój, chociaż w nogach mamy już 19 kilometrów. Rozmawiamy wesoło, ale zawsze musi być kamyk w bucie. Renia zgubiła pokrowiec na plecak. Janek twierdzi, że został na Bielawskiej Polance. Trudno straty muszą być. Po odpoczynku ruszamy w dalszą drogę już do Nowej Rudy. Żegnamy się z gościnnym gospodarzem i w drogę. Rzut oka na dawną hutę Barbara i niestety dziurawą drogą w stronę Zatorza. Docieramy do wiaduktu kolejowego i kilka słów o nim i przepływającej Piekielnicy i pstrągach. Za kilkanaście minut jesteśmy przy Turystycznej Kopalni, bo tak się teraz nazywa, ale jest już zamykana bo zrobiło się po 16. Kilka słów z córką dyrektorki i w drogę do centrum miasta. Trasa kończy się na 22 kilometrze i 400 metrach podejść. Spędziliśmy piękny, choć deszczowy dzień. Zawarte przyjaźnie przełamują nawet bariery niepogody. Dziękując uczestnikom, zapraszamy na następne przygody.

Zdjęcia wykonali Edek Lada i Janek Okoński, a relację opisał prowadzący Czesław Dominas.

Do zobaczenia na szlakach!

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
23.03.2014 Zdrojowisko - Jugów - Bielawska Polana
-Przygórze - Nowa Ruda
22km, 400m
S11 26 tak

Galeria zdjęć

Powrót do spisu treści

Wszystkie materiały zawarte na stronie są własnością Koła PTTK im. "Gwarków Noworudzkich" w Nowej Rudzie.
Kopiowanie i rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą Zarządu Koła
wyłącznie z podaniem adresu strony Koła jako źródła