Koło PTTK im. "Gwarków Noworudzkich" w Nowej Rudzie
uprzejmie przypomina
że bez opłaconej składki PTTK na bieżący rok członkostwo Koła ulega wygaszeniu.

Najbliższe imprezy (układ chronologiczny):

DataKoszt *)Ilość
miejsc
TrasaTrudnośćNazwaProwadzi
2017-12-0218(20)80Drogosław - Bogusza - Nowa Ruda4km, 200m, 6pkt GOTIV Rajd BarbórkowyPrzodownik Turystyki Górskiej, kol. Edward Lada

*) koszt w nawiasie dotyczy uczestników spoza Koła PTTK w Nowej Rudzie

2017-11-11

IV Rajd Niepodległości

Jak nakazuje tradycja Dzień Niepodległości świętowaliśmy kibicując na trasie Biegu Niepodległości, organizowanego przez Gminę Nowa Ruda. Na stację kolejową w Nowej Rudzie zgłosiło się 10 osób, które w zimne, wietrzne i mgliste Wzgórza Włodzickie poprowadził Przodownik Turystyki Górskiej, kol. Witold Telus

Szynobus Kolei Dolnośląskich zawiózł nas na stację Ludwikowice Kłodzkie, skąd wyruszyliśmy szlakiem niebieskim w dół wsi. Najpierw minęliśmy szosę 381, potem zakręt obok kapliczki z 1830 roku i dalej ul. Stefana Batorego - śladem dawnego szlaku GGV z 1917 roku nad Doliną Józefa. Szlak mija Kościół pw. św. Michała Archanioła z XIX w., potem neorenesansową plebanię i wspina się w górę wzniesienia Krępiec we Wzgórzach Włodzickich. Pierwszy oddech - nad Ludwikowicami, przy kolonii Borek. Pewnie widoki byłyby piękne, gdyby nie ta mgła i opady krupy śnieżnej...

Z Borku stromo w górę, w kierunku Fisztyka - wyludnionej osady (kolonia Dworek), z której pozostały resztki fundamentów i zdziczałe drzewa. Dalej grzbietem Wzgórz Włodzickich, przez podmokłe łąki na Pardelówce. Tu pierwsze spotkanie z biegaczami i oczywiście gorący doping! A dalej - do lasu na zboczu "Spitzbergu" czyli Włodzickiej Góry (757m.), u stóp której znajduje się miejsce na ognisko (zapalone nie bez trudu). Po ognisku - znów doping "podbiegaczom" i do ruin wieży widokowej. Z wieży już stromo w dół, w kierunku węzła "Pod Włodzicką Górą", skąd dalej "białym szlakiem" na stację kolejową Świerki Dolne.

Dziękując wytrwałym kibico-turystom za udział zapraszam na IV Rajd Babórkowy w dniu 2 grudnia 2017r. Startujemy o 10:00 przy Kościele pw. św. Barbary w Nowej Rudzie-Drogosławiu.

Kronikarz Koła - Witold Telus

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
11.11.2017Ludwikowice-Włodzicka GóraS.119tak
11.11.2017Włodzicka Góra-ŚwierkiS.111tak

Galeria zdjęć

2017-10-14

Gwarkowie Skończyli Szlak!

Bladym świtem, czyli około 10:00 rano w Jarnołtówku, przy kościele zameldowała się 15-osobowa, najwytrwalsza grupa Zdobywców Głównego Szlaku Sudeckiego. Szesnasty zawodnik, zrządzeniem losu, znalazł się... po drugiej stronie GSS, a dokładniej w Schronisku Na Stogu Izerskim. Podjął walkę z samym sobą i trudem egzaminu przodownickiego. Nam pozostało poczekać na wynik, a nadto pokonać Królową Gór Opawskich, jej eminencję Biskupią Kopę. Na szlak wyruszyła grupa pod dowództwem Przodownika Turystyki Górskiej, kol. Witolda Telusa.

Od samego początku nie było żartów. Szlak czerwony pewnie i coraz śmielej wspina się w górę. Najpierw przez przysiółek Bolkowice, potem skręcamy w leśne ścieżki i mozolnie, coraz wyżej i wyżej wspinamy się na stoku Biskupiej Kopy. Dwugodzinne wejście przeywaliśmy co pewien czas krótkimi odpoczynkami. Po drodze coraz piękniejsze widoki na okolice Głuchołaz, mniejsze i większe wzniesienia (typu Czapka (440m)). Jeszcze jeden odpoczynek na "Kijowej Drodze" i znów do góry. W pewnej chwili trafiamy na potężną porębę - to pozostałość po dawnym lesie świerkowym, zniszczonym przez kornika drukarza. Teraz masowo plenią się tam opieńki. Przedzieramy się przez gęstniejące ostrężyny i osiągamy wreszcie tzw. Grzebień (768m) - punkt widokowy z gołoborzem. Okolicznościowe legendy o Szczerym Jakubie oraz o Chytrym Rycerzu i widok na odległy Śnieżnik z masywem Czarnej Góry. A potem jeszcze trochę do góry i już trafiamy do przemiłego schroniska Pod Biskupią Kopą. Tu pora na dłuższy odpoczyne, posiłek i napoje regenerujące. Trafiamy także na dość zaskakującą tablicę upamiętniającą GSS, umieszczoną przez działaczy z Gierałcic.

Ale ileż można jeść "naleśniki po Opawsku" czy "różę wiatrów"? W końcu pora na zdobycie samego szczytu. Znów do góry, w kierunku doskonale widocznej wieży widokowej. W końcu - jest! ale... uzavreno... (trwa remont). No wielka szkoda, bo ze szczytu wieży są podobno wspaniałe panoramy. Ale za to niezwykła niespodzianka - kolega Czesław Dominas odnalazł w małym kiosku słynnego Miroslava Petrika ze Zlatych Hor, wieloletniego kasztelana wieży, właściciela kiosku i - to najbardziej niezwykłe - samodzielnego inwestora, wykonawcę i kierownika robót w postaci budowy nowego schroniska na Biskupiej Kopie. Jesteśmy wszyscy dobrej myśli, Mirek to najtwardszy z twardych górali i na 100% doprowadzi swoje dzieło do pomyślnego końca. Ciekawe jak będzie się nazywać nowa "bouda"?

Od "Petrikovki" schodzimy do Krzyża Pojednania i dalej dość mocno w dół do Przełęczy Mokrej. Trzeba uważać na połamane gałęzie i osuwające się kamyki. Co pewien czas mijamy kolejnych "sapiensów" zdążających w górę tą trudniejszą drogą. Docieramy wreszcie na Przełęcz i odpoczywamy. Przed nami doskonale widoczny masyw Srebrnej Kopy (785m), również niemal całkowicie wylesiony. Rozpoczynamy podejście - krajobraz dzięki wylesieniu nabiera cech wysokogórskich hal. Wszyscy czują się niczym w Karkonoszach. Powoli docieramy na szczyt. Tu trafiamy na zagadkowe kamienne konstrukcje, ciekawe właściwie co to było? Ze Srebrnej Kopy znów mocno w dół, między gałęziami i opieńkami. Po drodze nowa platforma widokowa, ale czas nagli. Docieramy wreszcie do Przełęczy pod Zamkową. Teraz pora odwiedzić "Opa Speil", czyli słynną Czarownicę z Jarnołtówka. Spoczywa nieboga pod białym kamieniem, nieopodal Przełęczy (trzeba zejść kawałek szlakiem niebieskim). Wracamy i - znów mocno w górę. Skaliste podejście na Zamkową (571m), gdzie znajdują się resztki starożytnej strażnicy. Z Zamkowej przez las w dół. Niektórzy zaczynają już marudzić o te ciągłe góra-dół, a tu znów podejście - tym razem na Szyndzielową Kopę (533). Z Szyndzielowej Kopy, przez gęsty las bukowy znów w dół, w kierunku Pokrzywnej. Pod koniec mijamy wesołe miasteczko (o tej porze już nieczynne) i wreszcie docieramy do Szkolnego Schroniska Młodzieżowego PTSM w Pokrzywnej, usytuowanego w dawnej strażnicy WOP.

Kwaterunek, a potem szybko na posiłek w nieodległych "Sudetach". Pyszna grzybowa i schab w sosie. Potem wracamy - prysznic, zmiana wystroju i czas na wieczorek integracyjno-rekreacyjno-gratulacyjny. Jest co świętować: nasz kolega Andrzej Wiśniewski awansuje na Przodownika Turystyki Górskiej (gratulujemy!), koleżanka Malina Woźny zdobywa srebrną odznakę GOT (gratulujemy!), kolega Janusz Golke zdobywa złotą odznakę GOT (także gratulujemy!) a my wszyscy - trochę na zapas - gratulujemy sobie pokonania GSS. Nieco zmęczeni idziemy spać. Jutro ostatnie kilometry do pokonania.

Rano śniadanie i start na szlak. Zrazu łagodnie, pod mostem kolejowym w Pokrzywnej, a potem taka mała niespodzianka w postaci ostrego podejścia na Młyńską Górę (362m), labiryntami wąskich i stromych ścieżek leśnych. Z Młyńskiej Góry już nawet dość wygodnie wśród łąk i lasów podążamy stokiem Miłosnej Górki w kierunku Wieszczyny. Schronisko w Wieszczynie zamknięte, ale wieża widokowa na szczęście otwarta. Odważniejsi wchodzą popatrzeć na coraz odleglejszą Biskupią Kopę. A potem mocno i męcząco w górę - prawie kilometrowym podejściem na Długotę (457m). Na szczycie przerwa przy "Alei Turystów" z dębami nazwanymi na cześć nieżyjących działaczy PTTK w Prudniku. Potem przez bukowy las w stronę Dębowca. Powoli - w mocnym słońcu - przez wioskę i znów pod górę (na szczęście nie tak mocno jak poprzednio). Pod szczytem Kobylicy (395m) staw w dawnym wyrobisku kamieniołomu ("Żabie oczko") i pomnik J. von Eichendorfa - piewcy piękna Gór Opawskich. Od Pomnika, klucząc wśród buków zaczynamy iść dość długą leśną plątaniną ścieżek na zboczu Świętej Góry (354m). Wreszcie docieramy do "Polany Kucharskiego", gdzie pora na dłuższy odpoczynek z ogniskiem. Tu miła niespodzianka - odwiedza nas kolega znakarz z Oddziału PTTK w Prudniku. Wymiana uprzejmości i fachowych uwag z naszymi kolegami znakarzami. Żegnamy się i idziemy dalej w kierunku Sanktuarium św. Józefa w Prudniku-Lesie. Chwila zadumy w sali historycznej, potem wizyta w dawnej celi Prymasa Tysiąclecia. Żegnamy się z bratem franciszkaninem i wędrujemy w spiekocie na szczyt Koziej Góry (317), gdzie znajduje się kolejna wieża widokowa. Znów piękne panoramy i zaczynamy schodzić w stronę miasta.

Ostatnie kilometry prowadzą dość męczącym kawałkiem dróg miejskich. Wchodzimy od południowej części miasta, mijamy Willę Fipperów przy stadninie koni, przechodzimy przez osiedlowe alejki i wreszcie park w centrum miasta, gdzie chwila oddechu przy Dianie. Spod altany dalej wędrujemy obok dworca autobusowego, potem przy Wieży Woka (niestety... nieczynna) do Rynku. W centrum Prudnika dłuższa przerwa - posiłek, lody, piwo i takie tam...

Późnym popołudniem musiało się wreszcie dokonać to, po co tu przyszliśmy. Powoli, przez mostek na Prudniku, opuściliśmy Sudety Wschodnie i zagościliśmy na Nizinie Śląskiej. A potem - co sił w nogach - na plac przy dworcu kolejowym. A tam czekał nasz cel wędrówki. Duża czerwona kropka na białym polu.

Tak, niestety - to już koniec GSS. 4 lata zmagań dobiegły końca. Serdecznie Wam gratuluję i dziękuję za udział.

Kronikarz Koła - Witold Telus

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
14.10.2017Jarnołtówek-Schr. pod Biskupią KopąS.187tak
14.10.2017Schr. pod Biskupią Kopą-Biskupia KopaS.182tak
14.10.2017Biskupia Kopa-Przełęcz pod KopąS.181tak
14.10.2017Przełęcz pod Kopą-Srebrna Kopa-Przełęcz pod Zamkową GórąS.184tak
14.10.2017Przełęcz pod Zamkową Górą-Zamkowa Góra-PokrzywnaS.184tak
15.10.2017Pokrzywna-WieszczynaS.184tak
15.10.2017Wieszczyna-DługotaS.182tak
15.10.2017Długota-DębowiecS.183tak
15.10.2017Dębowiec-Wzgórze KlasztorneS.182tak
15.10.2017Wzgórze Klasztorne-PrudnikS.185tak

Galeria zdjęć

2017-09-30

Głuchołaski Sukces Sportowy - pierwsze kroki w Górach Opawskich

Blisko, coraz bliżej... Noworudzcy Gwarkowie, w sile 16 osób, pod kierunkiem Przodownika Turystyki Górskiej, kol. Witolda Telusa dotarli już do Gór Opawskich, czyli wschodnich rubieży Sudetów. W sobotę, 30 września 2017r. wyruszyliśmy rankiem z Gierałcic. Najpierw lekkie wzniesienie z centrum wsi, drogą w kierunku dawnej strażnicy WOP przy granicy polsko-czeskiej. Przy strażnicy zakręt i jeszcze kilometr szosą w kierunku Głuchołaz. W pewnej chwili szlak opuszcza szosę (nareszcie!) i skręcamy w leśny dukt. Najpierw przyjemnie, pośród drzew (i grzybów!), potem buszując wśród dzikich zarośli (pozdrawiamy bohaterskich znakarzy z Oddziału w Głuchołazach - gratulujemy znakomitego rozwiązania problemu na szlaku - na pewno "podkupimy" Wasz patent). Wreszcie mniej chaszczy i docieramy do szałasu na wyspie przy Białej Głuchołaskiej. Tu pora na dłuższą przerwę i podziwianie pluskających karpi.

Po odpoczynku dalsza droga prowadziła do Bodzanowa, osiedla przy Głuchołazach. Najpierw lekkie zejście ze szlaku w stronę zabytkowego kościoła pw. św. Józefa i powrót na szlak. Obok klasztoru oo. Oblatów i dalej do Głuchołaz. Szlak nie wiadomo dlaczego omija przepiękne, zabytkowe centrum miasta, a więc zapadła decyzja o kolejnym zejściu z trasy, celem podziwiania Kościoła pw. św. Wawrzyńca, resztek murów obronnych oraz mozaikowego herbu miasta na Rynku. Potem kierujemy się w stronę Punktu Informacji Turystycznej przy Wieży Górnej. Tam pora na pieczątki i wejście na wieżę widokową. Przecudne widoki na Biskupią Kopę i Parkową Górę. Schodzimy z wieży i idziemy w stronę części zdrojowej. Tu właśnie kończą się Mistrzostwa Pucharu Polski MTB oraz Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików MTB, gdzie puchar zgarnia nasz młody kolega, uczeń dawnej Szkoły Podstawowej nr 3, zawodnik UKS Centrum Nowa Ruda, Filip Brzóska - serdecznie gratulujemy!

Po wiwatach pora na długo wyczekiwane podejście na Górę Parkową. Po wielu, wielu kilometrach po płaskich jak stół drogach Przedgórza Paczkowskiego to naprawdę miła odmiana. I może juz się trochę odzwyczailiśmy od wspinaczki, bo wejście na szczyt Przedniej Kopy (495m) zrobiło się trochę męczące. Na szczycie niestety smutny widok - ruiny schroniska i wieży widokowej, otoczone drucianym płotem i z informacją o zakazie wstępu. Szkoda. Po okrążeniu obiektu pora była na tradycyjne zejście ze szlaku w kierunku Kaplicy pw. św. Anny nad Wiszącymi Skałami. Tam ognisko (i grzybobranie). A potem przez leśnie ścieżki Średniej Kopy (543m) i gęstwiny wokół Tylnej Kopy (535m) docieramy do Podlesia - małej wioski na końcu świata. We wsi malowniczy kościół i leżący przy drodze Głaz Graniczny.

Znów szosą, ale za to z przepięknymi widokami na masyw Biskupiej Kopy - taki widok nieodparcie przywodzi na myśl widok Szrenicy ze Szklarskiej Poręby (tylko nie ma wyciągu...). Szosą (uff!) docieramy przez kolejne osiedla - Konradów i Starowice - do Skowronkowa. Przecinamy szosę i... decyzją Rady Rajdu uznajemy za pokonany odcinek do kościoła św. Bartłomieja Apostoła w Jarnołtówku. No cóż... dzień coraz krótszy, więc - niestety - pora wrócić do domu. Ale to nic, już 14 października wracamy na GSS i zdobywamy Wielki Finał, czyli metę w Prudniku. Już dziś zapraszamy!

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
30.09.2017Gierałcice-Uroczysko pod CzechamiS.214tak
30.09.2017Uroczysko pod Czechami-GłuchołazyS.214tak
30.09.2017Głuchołazy-Przednia KopaS.184tak
30.09.2017Przednia Kopa-SiodłoS.182tak
30.09.2017Siodło-SkowronkówS.182tak
30.09.2017Skowronków-JarnołtówekS.183tak

Galeria zdjęć

2017-09-23

Sowia Wysoka Komisja

Komisja Turystyki Górskiej PTTK oddział Ziemi Kłodzkiej na 23-24 września zaplanowała wyjazdowe posiedzenie w schronisku "Sowa” w Sokolcu . Zostało to połączone z wycieczką, organizowaną przez Gwarków Noworudzkich na trasie: (23-09) Świerki Dolne - Gontowa - Sokolec - schronisko Sowa, (24-09) Schronisko Sowa - Wielka Sowa - Kozie Siodło – Ludwikowice-Molke - Ludwikowice PKP.

Pierwszego dnia początkowo przebiegało bez zakłóceń, prawdziwki, podgrzybki, sztolnia Gontowa, lecz przy podejściu pod Przełęcz Sokolą rozpoczęły się opady deszczu, połączone z silnym wiatrem (podczas podejścia pod Orła świstało i gwizdało, że hej). Mimo peleryn przeciwdeszczowych do schroniska Sowa dotarliśmy dość przemoczeni.

Po posiłku obrady pod przewodnictwem Piotra Janowskiego przebiegły sprawnie. Drugiego dnia część grupy zdobyła Wielką Sowę, pozostali czekali na Kozim Siodle. Lisimi Skałami i Grabiną dochodzimy do Jugowa, skąd drogą dochodzimy do wzgórza ,które było tematem filmu Bogusława Wołoszańskiego "Skarby III Rzeszy” - Skarb łysego wzgórza. Kolejno mijamy byłą elektrownię i Kopalnię Wacław, dochodząc do stacji kolejowej Ludwikowice Kłodzkie, mety naszego wędrowania. Za rok we wrześniu posiedzenie komisji prawdopodobnie odbędzie się w schronisku Jagodna.

Edek Lada

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
23.09.2017Świerki Dolne-GontowaS.115tak
23.09.2017Gontowa-SokolecS.113tak
23.09.2017Sokolec-Schronisko "Sowa"
(3km, 300m)
S.116tak
23.09.2017Schronisko "Sowa"-Wielka SowaS.112tak
23.09.2017Wielka Sowa-Kozie SiodłoS.112tak
23.09.2017Kozie Siodło-LudwikowiceS.117tak

Galeria zdjęć

2017-09-09

Rajd pachnący jesienią

Słoneczny, sobotni ranek 9 września zapowiadał piękny dzień, więc siedzenie w domu oczywiście odpadało. Na jesienny rajd wyruszyła ponad trzydziestoosobowa grupa skumulowanych sił "Gwarków Noworudzkich" i "Anikiji". Wystartowaliśmy z Bartnicy (XVI/XVII-to wieczna wieś należąca niegdyś do Stillfriedów), spod zajazdu "Pod dwiema lipami" (dawniej "Zu den zwei Linden") czerwonym szlakiem spacerowym na wzgórze Leszczyniec (Góry Suche) w kierunku Trójpańskiego Kamienia. Szlak spacerowy wyznakowany jest raczej enigmatycznie, więc maszerowaliśmy leśnymi drogami znanymi naszym przewodnikom. Las pachniał grzybami i zapraszał do ich zbierania z czego skwapliwie skorzystaliśmy, po drodze objadając się jeszcze słodkimi jagodami. Podziwialiśmy rozległe widoki, pięknie wyglądające w trawie rodziny muchomorów i liliowe wrzosy. Jesienne już słońce dawało niesamowitą, perłową (jak zauważyła jedna z uczestniczek rajdu) poświatę otaczającej nas przyrodzie. Trójpański Kamień oczywiście odnaleźliśmy bez trudu. Jest to kamienny obelisk, postawiony w 1732 roku, kiedy to w tym miejscu stykały się dawne granice Czech, Śląska i Hrabstwa Kłodzkiego. Na kamieniu odczytać można jeszcze wyraźnie herb Hochbergów, Stillfriedów oraz opatów z Broumova. Kilkaset metrów dalej przywitała nas malownicza wioseczka Janovicky, a restauracja "Zameczek" zachęcała do wejścia zapachami dobrego jedzenia. Więc nie zwlekając, skorzystaliśmy chętnie z tej zachęty i ulokowaliśmy się na tarasie. Słoneczko, widoczek, dobre piwo i smażony ser z tatarską omaczką oraz własne, oczywiście doborowe towarzystwo - pełny relaks i snucie planów na następne dłuższe i krótsze wycieczki. Nasz rajd zakończyliśmy zejściem do Głuszycy Górnej, uzupełniając jeszcze zbiory grzybów. Wycieczkę "Jesień na granicy" prowadził Przodownik Turystyki Górskiej kol. Edward Lada, a bezpiecznie woził nas Smilebus.

Jak zwykle zapraszamy na następną wycieczkę - kto jeszcze nie był z nami, niech chociaż raz spróbuje!

Noworudzki UTW

Anna Szczepan

fot. E.Lada, A.Szczepan

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
09.09.2017Bartnica-LeszczyniecS.093tak
09.09.2017Leszczyniec-Janovicky
(2km, 0m)
S.092tak
09.09.2017Janovicky-Przełęcz pod Czarnochem
(1km, 0m)
S.091tak
09.09.2017Przełęcz pod Czarnochem-Głuszyca GórnaS.092tak

Galeria zdjęć

2017-09-02

Wołowy gulasz z knedlikami - výborné.

Sobotę 02-09-2017, Gwarkowie postanowili spędzić na wędrówce pograniczem polsko-czeskim w Górach Orlickich. Kameralnie, 9 osobową ekipą rozpoczynamy od Przełęczy Polskie Wrota, skąd udajemy się do przejścia granicznego Podgórze - Ćihalka. Po drodze udaje nam się znaleźć kilka dorodnych okazów prawdziwków. Horska Bouda Ćihalka była zamknięta, więc pierwszy popas był w Chacie Juraśka. Idąc przez Oleśnice w Orlickich Horach podziwiamy przykłady chat sudeckich, pięknie odnowionych i udekorowanych. W ryneczku wstępujemy do Hospudki u Andela, na tradycyjny gulasz wołowy z knedlikami - było bardzo smacznie. Przy kościele pw. Marii Magdaleny mijamy mały cmentarz, gdzie według ksiąg parafialnych od 1354 r. pochowano 20 tys osób. Opuszczając sąsiadów, przez Kocioł (byłe przejście graniczne), dochodzimy do Miejskego Lasku z kaplicą pw. Św Jana Nepomucena. (tam przypominamy opowieść o czarownicy Brodce Duchacz, której prochy rozsypano tu na rozdrożu). Lewin Kłodzki był metą naszej wędrówki. Za tydzień zapraszamy na kolejne nasze sąsiedzkie wędrówki.

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
02.09.2017Polskie Wrota-Kozia HalaS.143tak
02.09.2017Kozia Hala-PodgórzeS.142tak
02.09.2017Podgórze-Olesnice
(4km, 0m)
S.144tak
02.09.2017Olesnice-Kocioł
(2km, 0m)
S.142tak
02.09.2017Kocioł-Miejski LasekS.141tak
02.09.2017Miejski Lasek-Lewin KłodzkiS.142tak

Galeria zdjęć

2017-08-26

Grzeszne Smaki Sudetów, na XX odcinku GSS

W dniach 26 i 27 sierpnia 2017r. grupa "Noworudzkich Gwarków" pod kierunkiem Przodownika Turystyki Górskiej, kol. Witolda Telusa wyruszyła na kolejne kilometry Głównego Szlaku Sudeckiego

W pierwszym dniu wyprawa rozpoczęła się w Paczkowie,a 12-osobowa grupa wędrowców pokonywała kolejne etapy na Przedgórzu Paczkowskim

Trzeba przyznać, że wędrowanie po równinach było bardzo dużą odmianą w stosunku do setek kilometrów, jakie pokonaliśmy w kolejnych pasmach górskich. Brak wzniesień które wyznaczały kolejne etapy wędrówki zastąpiły tabliczki z nazwami kolejnych miejscowości. I tak najpierw dotarliśmy do Krzyża Pojednania przy Unikowicach - co do jego wieku są liczne niejasności. Podawane są daty od XIII do nawet XVI wieku. Z Krzyżem związana jest nawet miejscowa legenda.

Pierwsza wioska to zatem Unikowice. W samej wsi znajduje się zabytkowy Kościół pw. Świętej Trójcy z 1774 roku oraz dom z XVIII wieku. W dalszej części wsi można spotkać XVIII-wieczny dworek.

Dla nas, turystów sporym udogodnieniem okazał się XX-wieczny sklep spożywczy, gdzie można było zdobyć XXI-wieczną pieczątkę do książeczki GOT. Dalej drogą i przez bardzo wygodną, starą groblę dotarliśmy w okolice Lisich Kątów. Miejscowa społeczność najwyraźniej też ceni sobie to miejsce, ponieważ na dłuższym odcinku szlaku pojawiły się ławki, a w jednym miejscu trafiliśmy na miejsce na ognisko. Oczywiście trzeba było przetestować znalezisko.

Potem Lisie Kąty - szlak znów przeszedł na jezdnię, w okolicach zabytkowego, renesansowego dworu z 1600 roku oraz zabytkowej kaplicy z połowy XIX wieku. Ciekawostką był murowany gołębnik, doskonale zachowany i najwyraźniej wciąż użytkowany. Z Lisich Kątów powędrowaliśmy długą, prostą drogą o nieco sfatygowanej nawierzchni, wśród pól kukurydzy do Ujeźdźca.

W Ujeźdźcu akurat trafiliśmy na Dożynki Gminne. Dzięki uprzejmości gospodarzy skorzystaliśmy ze schronienia przed palącym słońcem i na skromny poczęstunek. Najlepsze jednak były "rzeźby" z bel słomy i starych akcesoriów domowych, ustawione na poboczu głównej drogi - wszystko to oczwiście dekoracje dożynkowe. W samej wsi warto zobaczyć renesansowy dwór z 1595r. oraz neoklasycystyczny kościół pw. św. Katarzyny. Z Ujeźdźca wyszliśmy na polną drogę w kierunku Trzeboszowic.

Trzeboszowice to mała wieś, w której najstarszym zabytkiem jest kościół z końca XIX wieku. Na szczęście jest też sklep spożywczy i szansa na odpoczynek (no i oczywiście pieczątkę!). Z Trzeboszowic wyruszyliśmy doliną Świdnej w kierunku Ratnowic, mijając po drodze dzikie jabłonie i dojrzewające jeżyny.

Wioska Ratnowice dała nam chwilę wytchnienia. Niestety sklep spożywczy był zamknięty, ale za to przygotowano dla turystów wygodne miejsce odpoczynku - wiatę zaopatrzoną w stoły i ławki. Taką małą ciekawostką były znalezione przy szlaku okazy nietypowego grzyba - żółciaka siarkowego (jadalny!). Z Ratnowic kolejna długa i prosta polna droga zaprowadziła nas do Krakówkowic, przysiółka Piotrowic Nyskich.

Krakówkowice to tylko mała osada, ale dla turystów przygotowano doskonałe miejsce odpoczynku. Potem dość monotonnie szosą do Piotrowic Nyskich, obok zabytkowego, renesansowego dworu szlak poprowadził nas przez ostatnie, bardzo męczące już, kilometry wprost do Kałkowa. W Kałkowie jeszcze sklep spożywczy (i pieczątka!) i koniec na ten dzień! 20 km za nami...

Drugi dzień zaczął się od zwiedzania kościoła w Kałkowie a potem od marszu obok stawu i starej stacji kolejowej, szosą w kierunku Łąki. Dopiero od Łąki skończyło się chodzenie po asfalcie - szlak skręcił w pola i poprowadził nas przez piękne punkty widokowe do Jarnołtowa. Bardzo przyjemny odcinek szlaku, ale łatwo się na nim zgubić - szlak dwukrotnie zmienia kierunek, a ze względu na całkowity brak drzew nie ma tam praktycznie żadnych oznaczeń. Jest nawet ścieżka, którą należy dobrze wypatrywać, bo ginie wśród pól. Dłuższy kawałek szlaku sprowadził nas do Jarnołtowa, gdzie obowiązkowo przywitał nas sklep spożywczy (i pieczątka!). Tym razem odpoczynek na przystanku i dalej w drogę. Tym razem szlak zaczął nas prowadzić przez coraz bardziej falujący teren doliny Łuży i starych kamieniołomów. Przy potoku, w dolinie udało się rozpalić ognisko. Potem bardzo przyjemną ścieżką wśród drzew, potem przez pola trafiliśmy do Sławniowic.

Sławniowice słyną z kopalni marmuru oraz znajdujących się nieopodal "Szmaragdowych Jeziorek" w dawnych wyrobiskach. Obecnie jest to teren przyrody chronionej. Same jeziorka widać słabo, z uwagi na zarośla i drzewa, zatem trzeba było iść dalej, w kierunku Gierałcic. To znów bardzo męczący odcinek kamienistej, polnej drogi, dawnego dojazdu do kamieniołomów. Trasa drugiego dnia była nieco krótsza - 17,6 km, ale mnogość dolin i grzbietów dała się nam również we znaki. Wędrówkę skończyliśmy przy kościele w Gierałcicach, już niedaleko Gór Opawskich, na których zdobywanie zapraszamy już 30 września.

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczkiNr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
27.08.2017Paczków-Kałków
(20km, 0m)
S.2120tak
26.08.2017Kałków-ŁąkaS.212tak
27.08.2017Łąka-SławniowiceS.2110tak
27.08.2017Sławniowice-GierałciceS.213tak

Galeria zdjęć

2017-08-05

Spacer w dzikie Góry Suche

Aktywne Lato z noworudzkimi "Gwarkami" sięga zenitu. Na 3 edycję spacerów zaprosił nas Przodownik Turystyki Górskiej, kol. Edward Soja, tak więc w sobotni poranek, 5 sierpnia 2017r. na wezwanie do wędrówki stawiło się 10 ochotniczek i ochotników. Najpierw krótki rys historyczny na temat budynku dworca kolejowego "Nowa Ruda" oraz powstania i działalności linii kolejowej, a potem w drogę - niebieskim szlakiem "Przyjaźni polsko-czeskiej", wyznakowanym zresztą przez znakarzy z naszego Koła w roku 2014. Zaraz za budynkiem stacji mijamy "Dwór Górny", dawniejszą siedzibę szlacheckiego rodu Stillfriedów, potem wchodzimy na "Zielony Most" nad linią kolejową, a dalej idziemy drogą między oródkami działkowymi w stronę zboczy Krępca (645 m.), gdzie szlak niebieski osiąga węzeł ze "Szlakiem spacerowym świętojańskim", na tzw. "Drodze Staromłyńskiej".

Po krótkiej przerwie dalsza wędrówka, stromo w dół, tuż przy linii kolejowej, lawirując między luźnymi kamieniami a powalonymi drzewami. Docieramy teraz pod wiadukt kolejowy nad Włodowicami. Dalsza droga prowadzi nas w dół, w stronę Kościoła pw. św. Piotra Kanizjusza we Włodowicach, potem przez most na Włodzicy i kładkę nad Skakawą. Przekraczamy główną drogę we wsi i wchodzimy szosą w kierunku Świerk. Szlak skręca na most nad kanionem Skakawy i tu zauważamy pierwsze ślady "Drogi Chlebowej" - nowej trasy spacerowej utworzonej z okazji Festiwalu "Góry Literatury". Dzięki twórcom Drogi nasza trasa zyskała kilka bardzo miłych dla oka tablic informacyjnych.

Za wąwozem idziemy dalej w kierunku wzgórz Gaj i Gaik, gdzie szlak osiąga ścieżkę grzbietową Wzgórz Włodzickich. Z Gaika schodzimy w kierunku osady Rzędzina (d. Flucht) i szumiącego leniwie Marcowskiego Potoku, który oddziela Wzgórza Włodzickie od Gór Suchych. Za potokiem mijamy ostatnie gospodarstwo po polskiej stronie i kierujemy się prosto w stronę linii lasu. W lesie pora na pierwsze słodko-kwaśne jeżyny i maliny. Delektując się leśnymi specjałami docieramy do zielonego szlaku granicznego i węzła "Pod Ptasim Szczytem". Ostatnie metry to podejście na sam Szczyt (Ptasi) o wysokości 668m.

Na samym szczycie pamiątkowe zdjęcie i wracamy na polanę nad Rzędziną, gdzie nadeszła pora na tradycyjne ognisko i zupełnie nowatorskie "kijki" do kiełbasek dostarczone przez kolegę Czesława (dziękujemy!). Po ognisku wracamy tą samą drogą do Włodowic, a do Nowej Rudy idziemy już prosto "dolną drogą" wzdłuż Włodzicy

Uczestnikom dziękujemy za cierpliwość, a Kierownikowi za wyrozumiałość.

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
05.08.2017Nowa Ruda-Włodowice
(2km, 100m)
S.113tak
05.08.2017Włodowice-Ptasi SzczytS.095tak
05.08.2017Ptasi Szczyt-WłodowiceS.094tak
05.08.2017Włodowice-Nowa Ruda
(2km, 0m)
S.112tak

Galeria zdjęć

2017-07-29

Aktywne Lato po raz drugi

W dniu 29.07.2017 r. grupa 7 noworudzkich gwarków + 1 udała się szynobusem na zaplanowaną wycieczkę do stacji Zdrojowisko (niem. Centnerbrunn). Po odkryciu na terenie wsi źródeł wód leczniczych stało się uzdrowiskiem i kuracjusze korzystali z kuracji pitnych i kąpieli mineralnych w domu zdrojowym Kurhaus. Pamiątkowe zdjęcie pod tablicą z nazwą stacji i rozpoczęliśmy wędrowanie żółtym szlakiem w kierunku Jugowa. Potem bez szlaku do Przygórza do szlaku czarnego. Po chwili oddechu szlakiem czarnym spacerkiem po lesie oczywiście wypatrując grzybków udaliśmy się na skraj lasu, gdzie rozpaliliśmy ognisko zabezpieczając je kamieniami. Opodal w lesie słychać był miejscowych grzybiarzy, którzy nas pozdrawiali. Po upieczeniu kiełbasek i posiłku udaliśmy się w dalszą drogę w kierunku mostu na Zatorzu. Najdłuższy most na linii Kłodzko – Wałbrzych (181m) i jedyny jaki został wysadzony na tej linii. Most wysadzono w dniu 08.05.1945 r. (dzień kapitulacji) wykorzystując miny powietrzne. W związku z tym linia ta nie mogła być wykorzystywana dlatego też przystąpiono do odbudowy jednego przęsła, które zostało wykonane według projektu inż. Ptaszyńskiego z drewna, stąd też nazwa „most na zapałkach”. Podczas prac doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął cieśla Felix Matzner. Nie tylko z tego powodu tymczasowy drewniany most nazwano „mostem śmierci”. Podobno był tak niebezpieczny, że skład jechał przez most bez ludzi, dopiero po drugiej stronie pasażerowie ponownie wsiadali do wagonów. Przęsła stalowe wykonała Huta Kościuszko. Na linii Kłodzko – Wałbrzych jest jedynym wiaduktem, który skonstruowali Polacy. Pamiątkowe zdjęcia i dalsza wędrówka do Muzeum Górnictwa, w którym uzupełniliśmy zapasy płynów, gdyż słoneczko nam przypiekało podczas wędrowania. Ostatnie zdjęcia na „białym moście” i wspólną wędrówkę zakończyliśmy na ulicy Królowej Jadwigi.

Galeria zdjęć

2017-07-22

Wędrowanie po Włodzickich Wzgórzach

W dniu 22.07.2017 r. grupa 8 noworudzkich gwarków + 1 udała się szynobusem na zaplanowaną wycieczkę do stacji Świerki Dolne. Po pamiątkowym zdjęciu pod tablicą z nazwą stacji rozpoczęliśmy wędrowanie na Włodzicką Górę. Trzeba przyznać, że podejście na Włodzicką Górę od strony stacji szlakiem zielonym wymagało samozaparcia i sporego wysiłku, tym bardziej, że słoneczko zaczęło mocno przypiekać. Zastrzyk energii w postaci tradycyjnych „krówek” pozwolił na dotarcie na szczyt góry, na którym znajdują się ruiny wieży widokowej z 1927 r. Nie brak było śmiałków na wejście na nią. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się na punkt widokowy przy białym krzyżu a widoki zaparły nam dech w piersiach- widać było wieżę widokową na Wielkiej Sowie, schronisko Orzeł oraz całe pasmo Gór Sowich. Uzupełniliśmy zapasy energii krótkim posiłkiem i wyruszyliśmy w dalszą wędrówkę do zbocza Krępca podziwiając cudowne widoki na góry Stołowe, Orlickie, Sowie, widać było nawet wieżę „Suszynkę” i wieżę na górze Św. Anny i tak dotarliśmy na Sokoli Garb, na którym rozpaliliśmy ognisko i upiekliśmy kiełbaski, które bardzo nam smakowały. Schodząc z Sokolego Garbu koło „jeżynowego szlaku” wycieczkę zakończyliśmy na Osiedlu Piastowskim w Nowej Rudzie.

Zdjęcia i opis wycieczki.

Edek Soja

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
22.07.2017 Świerki-Włodzicka Góra S.11 3 tak
22.07.2017 Włodzicka Góra-Krępiec S.11 5 tak
22.07.2017 Krępiec-Nowa Ruda S.11 3 tak

Galeria zdjęć

2017-07-15

Letnie Wzgórza Włodzickie

W dniu 15.07.2017 r. grupa 9 noworudzkich gwarków zebrała się na dworcu PKP Nowa Ruda skąd szynobusem udała się do stacji Gorzuchów Kłodzki celem rozpoczęcia w tym dniu zaplanowanej wycieczki. W szynobusie czekała nas niespodzianka, gdyż do naszej wycieczki dołączył Pan Tomasz z Wrocławia, który wyczytał z internetu o naszej wycieczce. Na stacji w Gorzuchowie oczekiwało na nas pozostałych troje gwarków.

Pierwsza wzmianka o wsi została ukazana na początku XIII wieku pod nazwą Melhotin. Wieś typowo rolnicza przynależna do rodu Maltwiczów z Piszkowic, położona nad Bożkowskim Potokiem u jego ujściu do rzeki Ścinawki oraz na szlaku do Broumova. Wieś została kupiona w 1351 r. przez ród Czeterwangów, a w 1748 przez ród von Gotzenów. Po wymarciu rodu Gotzenów dobra te odziedziczył hrabia von Magnis. W 1840 r. we wsi były 43 budynki w tym młyn wodny, folwark, 2 gorzelnie. Po wybudowaniu linii kolejowej w 1879 r. Kłodzko – Wałbrzych stacja kolejowa w Gorzuchowie stała się miejscem wypadowym dla turystów do pałacu w Bożkowie oraz do ruin zamku na Grodziszczu. Nazwa wsi Gorzuchów przyjęła się dopiero w 1946 r. po wysiedleniu rdzennych mieszkańców. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia udaliśmy się szlakiem zielonym do ruin wieży widokowej imitującej zamek na Grodziszczu - Ruine Eckrdorf (396 m. n.p.m.). Wieża została wybudowana w 1813 r. przez hrabiego Antona von Magnisa i posiadała 4 kondygnacje: kuchnię, na poszczególnych piętrach salon i sypialnie. Na ścianach widać ślady schodów oraz wejścia do nieistniejących pokoi. Pod koniec XIX w. przy zamkowej wieży były dwa drewniane kioski z artykułami dla turystów. Po zwiedzeniu ruin wieży udaliśmy się dalej szlakiem do celu wycieczki, po drodze zbieraliśmy grzyby i złapał nas deszcz, całe szczęście, że przy stawie stała wiata, gdzie schowaliśmy się przed deszczem oraz przy której rozpaliliśmy ognisko i upiekliśmy kiełbaski. Gdy skończyliśmy jeść deszcz przestał padać i udaliśmy się w dalszą drogę, podczas dalszego marszu ponownie zagrzmiało, wszyscy byli na to przygotowani i pozakładaliśmy płaszcze przeciwdeszczowe okazało się to zbyteczne bo tylko postraszyło i dalsza droga do Słupca w odbyła się słońcu. W Zagórzu Pan Tomek z Wrocławia odłączył się od nas udając się dalej szlakiem zielonym na stację PKP w Ścinawce Średniej a nasza grupa udała się przez Wilkowiec do celu podróży. W Słupcu przeszliśmy najstarszym mostem do parku i na rozwidleniu przy torach kolejowych zakończyliśmy wspólne wędrowanie. Część osób poszła na busa a piątka gwarków (było im jeszcze mało) udała się dalej pieszo do Nowej Rudy początkowo szlakiem dwóch wież, potem skrótem do ulicy Kołowej i wyszła przy kamieniu Carla Ferchego i tam zakończyła wycieczkę.

Zdjęcia i opis wycieczki.
Edek Soja

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
15.07.2017 Gorzuchów-Grodziszcze
(3km, 100m)
S.11 4 tak
15.07.2017 Grodziszcze-Zagórze
(7km, 0m)
S.11 7 tak
15.07.2017 Zagórze-Słupiec
(3km, 100m)
S.11 4 tak
15.07.2017 Słupiec-Nowa Ruda
(3km, 100m)
S.11 4 tak

Galeria zdjęć

2017-07-08

Z Góralem na Śląskim Olimpie

Magiczna góra, Śląski Olimp był kolejnym miejscem, które Gwarkowie postanowili dołączyć do swoich turystycznych podbojów. 08-07-2017 Bus Piotrowski zawozi nas do Sobótki, miejsca naszego startu (po drodze w Sulistrowicach zwiedzamy jeszcze ciekawą drewnianą Kaplicę Matki Bożej Dobrej Rady). Od Alei Sław Kolarstwa (jest w niej też noworudzianin Jan Jankiewicz) rozpoczynamy naszą wędrówkę. Przy drodze stoi kamienna rzeźba Mnich, który został przywieziony w to miejsce z Tworzyjanowa, wioski niedaleko Sobótki. Pierwsze strome podejście i zdobywamy Wieżycę 415 m npm, na której stoi wieża widokowa im. Bismarcka, wybudowana w latach 1906-7.W wędrówce na szczyt mijamy jeszcze osłonięte siatką, historyczne rzeźby "Panna z rybą" i, "Niedźwiedź", z znakami ukośnego krzyża. Ślęża 718 m npm od wielu wieków uważana za świętą górę, (kamienne kręgi kultowe, a pierwsze ślady człowieka pochodzą już z okresu plejstocenu) została zdobyta. Na szczycie zwiedzamy Kościół N. M.P., jego podziemia z romańskimi pozostałościami, oraz kościelną wieżę. Zdjęcie przy rzeźbie misia i zdobycie odremontowanej 12 metrowej wieży widokowej jest ostatnim naszym punktem na szczycie Śląskiego Olimpu. Niebieskim szlakiem schodzimy w kierunku Przełęczy Tąpadła. Wszyscy zapamiętają trudne ze względu na śliskie kamienie, przejście przez Skalną Perć, które cała grupa dzielnie i bezpiecznie przeszła. Wędrówkę prowadził Kierownik - Aspirant Andrzej, "Góral" Wiśniewski, który się pytał, czy nam za mocno wiatr nie wieje, czy nam kamyk nie wpadł do buta, pot trzeba wytrzeć z czoła, byliśmy z nim bezpieczni całą wycieczkę. Zapraszamy więc wszystkich na nasze kolejne ciekawe Gór(al)skie wędrówki.

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
08.07.2017 Sobótka-Wieżyca
(1km, 100m)
S.20 2 tak
08.07.2017 Wieżyca-Przełęcz Dębowa S.20 1 tak
08.07.2017 Przełęcz Dębowa-Rozdroże pod Kamiennym Krzyżem S.20 3 tak
08.07.2017 Rozdroże pod Kamiennym Krzyżem-Ślęza S.20 4 tak
08.07.2017 Ślęza-Polana pod dębem S.20 2 tak
08.07.2017 Polana pod dębem -Skalna S.20 2 tak
08.07.2017 Skalna - Tąpadła S.20 2 tak

Galeria zdjęć

2017-07-02

Gładkimi Szosami Szliśmy, na XIX odcinku "GSS"

Niedziela 2 lipca 2017 to kolejna już część naszego cyklu “Rajd GSS”. Tym razem tylko 16 uczestników (nie wszyscy dali radę wypocząć po trudach poprzedniego dnia).

Wycieczka tym razem rozpoczęła się w Złotym Stoku niedaleko (to już chyba tradycja) stacji paliw. Drugi dzień naszego rajdu miał być dużo łatwiejszy ponieważ nie było już większych podejść. Niestety wieczorem padał mocny deszcz dlatego na trasie pełno było błota i mokrej trawy. No cóż nazwa pierwszej miejscowości - Błotnica - musiała nam się widocznie mocno wbić w pamięć. Na szczęście zawsze mogliśmy się gdzieś schronić - najprzyjemniejszą częścią okazała się drewniana wiata przygotowana przez Koło Łowieckie z Kamieńca Ząbkowickiego. Wiata była prawie pusta zamieszkiwał tam tylko bezdomny kot. Ogrzani przy ognisku i najedzeni kiełbasami mogliśmy spokojnie ruszyć w dalszą drogę w kierunku kolejnych wsi. Mijając wsie Błotnica i Kozielno mogliśmy podziwiać piękne panoramy zbiorników wodnych na Nysie Kłodzkiej. Nad Zalewem Paczkowskim mogliśmy pozwolić sobie na kolejny dłuższy odpoczynek. Na pewno się przydał bo ostatnie odcinki drogi do Paczkowa robiły się naprawdę męczące. W samym mieście minęliśmy jeszcze chwilowo zamknięte Muzeum Gazownictwa a następnie powędrowaliśmy do rynku. Potem krótka wizyta w kościele z ze słynną studnią a następnie wejście na Wieżę Wrocławską z której roztacza się wspaniały widok na panoramę okolic Paczkowa.

Po krótkim odpoczynku w mieście zdecydowaliśmy się powędrować odcinkiem czerwonego szlaku który kiedyś prowadził na stację kolejową. Obecnie nie jest to już Główny Szlak Sudecki ale i tak można wciąż jeszcze podziwiać słynną czerwoną kropkę na jego końcu przy budynku stacji. Tam też zrobiliśmy sobie ostatnie pamiątkowe zdjęcia a następnie wróciliśmy do domu niezawodnym busem.

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
02.07.2017 Złoty Stok-Błotnica S.21 7 tak
02.07.2017 Błotnica-Paczków S.21 6 tak

Galeria zdjęć

2017-07-01

Górskimi Szlakami Sudetów, na XVIII odcinku "GSS"

W sobotę 1 lipca 2017r. grupa 21 uczestników z koła PTTK imienia “Gwarków Noworudzkich” w Nowej Rudzie zgłosiła się na start 18 edycji “Rajdu GSS”.

Wycieczkę rozpoczęliśmy tam, gdzie zakończyliśmy poprzednią część - na stacji paliw w Lądku Zdroju. Na początek dwie przemiłe uroczystości Po pierwsze nasz Honorowy Przodownik, kol. Czesław Dominas Obchodził tego dnia swoje urodziny a po drugie do naszego koła przyjęliśmy nową młodą członkinię - koleżankę Monikę. Obu turystom serdecznie gratulujemy!

A potem już pierwsze kroki w kierunku rynku, następnie obok starego kościoła ewangelickiego i z kierunku zabytkowego mostu Świętego Jana nad Białą Lądecką. Po przejściu przez rzekę skierowaliśmy się ulicą Widok w kierunku doskonale widocznego łańcucha Gór Złotych. Po drodze koledzy Edward Lada Edward Soja i zaprowadzili nas w kierunku tajemniczej jaskini rozbójników czyli resztek dawnego kamieniołomu skał wapiennych. Potem mozolnym podejściem zdobywaliśmy kolejne metry do Przełęczy pod Konikiem. Nasi sprawdzeni grzybiarze odnajdywali kolejne egzemplarze borowików szlachetnych. Po odpoczynku na leśnej przełęczy dalsza droga powiodła nas do wsi Wojtówka. Piękne widoki na nowe domy w stylu ranczerskim a następnie kolejne metry drogi pod górę tym razem zboczem wzniesienia Rasztowiec. Ze wzgórza stromą ścieżką zeszliśmy w kierunku wsi Orłowiec. Tu niemiła niespodzianka w postaci zimnego niespodziewanego prysznica prosto z nieba. Na szczęście udało nam schować się do wiaty nieczynnego już przystanku autobusowego (ostatni autobus odjechał stąd prawie 10 lat temu, ale rozkład jazdy wciąż jest nieźle widoczny). Na szczęście deszcz nie trwało zbyt długo i mogliśmy powoli ruszyć wąską dróżką w kierunku masywu Jawornika Wielkiego. To bardzo długie strome i męczące podejście ale na szczęście na szczycie czekał nas prezent w postaci wspaniałych widoków z nowej drewnianej wieży widokowej prosto na panoramę przedgórza sudeckiego. Z Jawornika Wielkiego powoli, dość monotonnie, leśną ścieżką schodziliśmy coraz niżej i niżej z odpoczynkiem przy wiacie na Przełęczy pod Trzeboniem. Na leśnej polanie była pora na okazjonalne ognisko. A potem już bardzo długo, leśną drogą wzdłuż Złotego Potoku dotarliśmy do Złotego Stoku. Solidnie zmęczeni wsiadaliśmy do naszego busa i wróciliśmy do Nowej Rudy.

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
01.07.2017 Lądek Zdrój-Przełęcz pod Konikiem S.17 4 tak
01.07.2017 Przełęcz pod Konikiem-Orłowiec S.17 4 tak
01.07.2017 Orłowiec-Jawornik Wielki S.17 7 tak
01.07.2017 Jawornik Wielki-Przełęcz pod Trzeboniem S.17 2 tak
01.07.2017 Przełęcz pod Trzeboniem-Złoty Stok S.17 5 tak

Galeria zdjęć

2017-06-24

Magiczno-Turystyczna IV Noc Świętojańska

Nadeszło letnie przesilenie, a zatem - jak każe tradycja - nasi noworudzcy "Gwarkowie", wsparci siłami Klubu Czeskich Turystów, Zespołu Pieśni i Tańca "Nowa Ruda", Koła Gospodyń "Woliborzanki" oraz Grupy Tańca Greckiego "Oppa" - wyruszyli nad Włodzicę, aby spławić kolorowe wieńce. Korowód ruszył z noworudzkiego rynku około 16:20, aby wkrótce dotrzeć na most nad Włodzicą przy Placu Grunwaldzkim. W akompaniamencie pieśni świętojańskich w wykonaniu ZPiT oraz "Woliborzanek" wianki wpadły do wody. Naszej uroczystości przyglądali się ciekawi mieszczanie (a zwłaszcza mieszczanki!).

Z mostu barwny orszak poprowadził Baj Naczelny, Honorowy Przodownik Turystyki Górskiej, kol. Czesław Dominas - Szlakiem Spacerowym "Grodu Nad Rzeką Włodzicą". Ze śpiewem na ustach powędrowliśmy z biegiem rzeki w kierunku ulicy Fredry, a potem Martwej, Kościelnej i Kolejowej. Na koniec dotarliśmy do Hotelu i Resturacji "Parkowa", gdzie przygotowano dla nas przestronny taras z poczęstunkiem i okazjonalną muzyką.

Od godziny 18:00 Zarząd i Aktyw Koła "Gwarków Noworudzkich" przeprowadził szereg konkursów (konkursy wiedzy turystycznej, plastyczny, sprawnościowy, wyszukiwania zagadek i szaradziarski), a Grupa "Oppa" uswietniła naszą Noc pokazem rozgrzewających krew tańców greckich.

Późnym wieczorem wszyscy z żalem zgasili płonące ognisko i rozeszli się do domów, obiecując sobie co to będzie za rok, na V edycji naszej letniej imprezy magiczno-turystycznej...

Galeria zdjęć

2017-06-17

XXIV Putovani Broumovskem

Na zaproszenie Klubu Czeskich Turystów z Broumova, kolejny raz wzięliśmy udział w wędrówkach po Ziemi Broumowskiej. 17 czerwca 2017 r. grupa Gwarków Noworudzkich rozpoczyna wędrówkę ze stadionu Slovana Broumov, szlakiem zielonym kierujemy się do wsi Křinice. Po drodze mijamy miejsce, gdzie 14 lipca 1847 spadła część meteoru o wadze 23,63 kg (druga mniejsza część 17,08 kg spadła w Hejtmankowicach za Broumovem). Przez Zaječí Rokle czyli Zajęczy Wąwóz, wychodzimy na wierzchowinę Broumovskich Sten, gdzie na punkcie widokowym nad Slavnym, jest punkt kontrolny rajdu. Dalej szlakiem czerwonym wierzchowiną przez Kamienne Grzyby, Ovcin, Hajkovou Roklu i za Panovą Veżą kierujemy się do Ameryki, czyli restauracji w Křinicach, gdzie jest kolejny punkt kontrolny. Mieliśmy szczęście - do Ameryki wpuścili nas bez zielonej karty. Po przybyciu na metę rajdu okazało się, że nasza putovaczka-wędrowniczka Tosia zwyciężyła w kategorii najmłodszego uczestnika rajdu.

Edek Lada

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
17.06.2017 Broumov-Zajeci Rokle - Panuv Vez - Amerika
(12km, 300m)
S.15 15 tak
17.06.2017 Amerika-Broumov
(3km)
S.15 3 tak

Galeria zdjęć

2017-06-03

(cz. XVI) Gorące Sudeckie Szlaki - na XVI odcinku GSS

Upalna sobota, 3 czerwca 2017r. - kolejny odcinek wędrówki Głównym Szlakiem Sudeckim. Tym razem przed nami odcinek w Krowiarkach oraz (nieco zaległe) zejście z masywu Czarnej Góry. Na szczęście na szczyt można było bez kłopotu wjechać "Lukstorpedą", czyli supernowoczesnym wyciągiem z Siennej. Około 10:00 zatem stanęliśmy na szczycie Czarnej Góry (1205m), gdzie - z drewnianej wieży widokowej - dało się obejrzeć rozległą panoramę okolicznych gór. Potem bardzo stromo w dół - po ostatnich obfitych ulewach woda deszczowa mocno zniszczyła szlak. Trzeba bardzo uważać, bo luźne kawałki gabro osuwają się spod butów. Na Przełęczy Puchaczówka zameldowaliśmy się zatem dopiero po około 1 godzinie zejścia. Tam, przy resztkach ogniska nastąpiło uroczyste przyjęcie do naszego Koła dwóch nowych członkiń (gratulujemy!) oraz tradycyjne poczęstowanie "Krówiarkami".

Po odpoczynku dalsza droga, wśród pól i lasów na zboczach Krowiarkowych wzgórz: Pasiecznika (893 m), Wilczyńca (877 m) oraz Chłopka (778 m). Po południu dotarliśmy do Kątów Bystrzyckich, a dokładniej w okolice kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XVIw. Niestety kościół zamknięty na głucho, więc nie dało się obejrzeć znakomitych rzeźb dłuta Michała Klahra Starszego. Sklep owszem, był - ale z minerałami. No jak pech, to pech...

Trudno, w narastającym upale powędrowaliśmy przez Farną Lgotę, zboczem Kieżny do Lądka Zdroju. Tu jednak upał wyssał z nas resztkę sił. Nie starczyło nam zapału na zwiedzanie miasta i parku zdrojowego, więc poprosiliśmy o kurs do domu. Trudno, następnym razem będziemy "świeżsi"...

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
03.06.2017 Czarna Góra-Przełęcz Puchaczówka S.16 2 tak
03.06.2017 Przełęcz Puchaczówka-Przełęcz pod Chłopkiem S.16 5 tak
03.06.2017 Przełęcz pod Chłopkiem-Kąty Bystrzyckie S.16 3 tak
03.06.2017 Kąty Bystrzyckie-Rozdroże pod Kieżną S.16 3 tak
03.06.2017 Rozdroże pod Kieżną-Lądek Zdrój S.16 4 tak

Galeria zdjęć

2017-05-20

Byliśmy "u wód"

Na drugą edycję Rajdu Tulipana 20-05-2017, zaplanowana została wędrówka w Górach Złotych. Na Przełęczy Lądeckiej stawiła się 38 osobowa grupa turystów: uczniowie SP z Włodowic (z opiekunkami), Noworudzcy Gwarkowie oraz sympatycy koła.

Przez przełęcz wiodła historyczna Droga Solna, którędy transportowano sól z kopalń Wieliczki i Bochni, przez Lądek i Kłodzko dalej w kierunku Pragi. Najwyższy szczyt środkowej części Gór Złotych, Borówkową (900 m npm), zdobywamy po godzinnym podejściu. Z 25 metrowej wieży podziwiamy grupę jezior (Topolę, Kozielno i Otmuchowskie), otoczone żółtymi polami rzepaku, natomiast z gór dobrze widoczne są tylko Góry Bardzkie,Krowiarki ,Złote(Masyw Śnieżnika jest zasłonięty mgłami i chmurami). Za opuszczoną wsią Wrzosówką mijamy Skalny Wąwóz z pomnikiem psa myśliwskiego. Jeszcze tylko Lutynia i dochodzimy do Lądka Zdroju najstarszego uzdrowiska dolnośląskiego. W 1241 r Mongołowie powracający z bitwy pod Legnicą ,zniszczyli źródło stare (obecnie Jerzy).

W Zdroju Wojciech zbudowanym w 1680 r, przebudowanym w stylu neobarokowym w 1877-80 (na wzór łaźni tureckiej w Budzie), podziwiamy piękną kopułę budowli przy akompaniamencie skrzypiec. Dalej zdrój Stary Jerzy z 1498 r., wieża zegarowa z 1580 r. .kryty most między sanatoriami z 1910r., (autor Felix Henry-zaprojektował także wieżę na Śnieżniku) i rekordowej średnicy patelnia (231 cm), gdzie wbito 2520 jaj - rekord Guinnessa w 2002 r, to w skrócie opis naszej wizyty "u wód".

Smilebus już na nas czekał, i napojeni mineralnymi wodami o smaku trochę nieświeżych jajek wracaliśmy do domu.

Edek Lada

Wzór wypełnienia książeczki GOT:

Data
odbycia
wycieczki

Trasa wycieczki Nr grupy
górskiej
wg reg. GOT
Punktów
wg reg.
GOT
Czy
przodownik
był obecny
Podpis i nr legitymacji
przodownika turystyki
górskiej
20.05.2017 Przełęcz Lądecka-Borówkowa S.17 6 tak
20.05.2017 Borówkowa-Lutynia-Lądek Zdrój
(7km, 0m)
S.17 7 tak

Galeria zdjęć

Wszystkie materiały zawarte na stronie są własnością Koła PTTK im. "Gwarków Noworudzkich" w Nowej Rudzie.
Kopiowanie i rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą Zarządu Koła
wyłącznie z podaniem adresu strony Koła jako źródła